Chciałbym napisać jakiś ładny, ciekawy, zachęcający do czytania wstęp. Ale słuchając właśnie nowego (czwartego) albumu tandemu Łona+Webber tak jakoś ciężko jest mi coś stworzyć, więc napiszę wstęp byle jaki, a potem może to się rozkręci. No właśnie, czwarty album? Tytuł albumu wskazuje na coś innego i jest to właściwe zobrazowanie dotychczasowego dorobku duetu. Pamiętajmy, że w 2008 roku nakładem Asfaltu została wydana EP-ka "Insert". Jeszcze w kwestii przypomnienia, choć wstyd to robić. Łona - szczeciński raper, tekściarz-konceptualista, który zadebiutował nielegalem "Owoce miasta" w 1999, a dwa lata później wydając "Koniec żartów" we wspomnianym już Asfalt Records. To człowiek-klucz. A dokładniej człowiek-wytrych, co dobrze sam zdefiniował w kawałku "Włamywacz" z 2001 roku. Uświadamiacz społeczno-etyczno-polityczno-behawioralny. Webber to klasyczny producent dbający, by świetne teksty, przekształcone na dźwięk poprzez charakterystyczne flow Łony, miały dobry podkład; tło, na którym przekaz głębiej dotrze do odbiorców
CZYTAJ DALSZĄ CZĘŚĆ RECENZJI:
konceptualista.cba.pl/index.php…133